„Homoterapia” w prokuraturze?

Kolejny atak „Homoterrorystów” na władze Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Obiektem natarcia znowu Collegium Maius przy ulicy Fredry. Aktywiści chcieli poprosić profesora Stefana Mikołajczaka, by wyleczył ich z homoseksualizmu. Poprzednim razem tęczowa grupa gościła już w murach Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej z podobnym postulatem, odwiedzili także Wydział Historyczny.

Było to trzecie wystąpienie aktywistów z Poznania. Jest to reakcja na list otwarty sygnatariuszy Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego, (którego szefem jest prof. Mikołajczak), w którym bronili swojej tezy, że homoseksualizm jest anomalią. Grupa przebranych ludzi w swojej prześmiewczej akcji domaga się leczenia i terapii. W tym celu rozwiesili na płocie przed Collegium Maius baner z napisem „Instytut Homoterapii” oraz z imieniem i nazwiskiem profesora Mikołajczaka, a także z terminami jego dyżurów na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Następnie weszli do budynku i szukali wykładowcy, jednak go nie znaleźli.
Reakcją na ich wcześniejsze posunięcia był m.in. list Parlamentu Samorządu Studentów, w którym wydane zostało oświadczenie, że najwyższy organ władzy studenckiej nie ponosi odpowiedzialności za te wydarzenia oraz uważa je za niezgodne z etosem studenta. Pismo wywołało zaciętą dyskusję: Czy uniwersytet powinien być miejscem manifestacji politycznych, czy też nie?
Do trzech razy sztuka. Tym razem miarka się przebrała. Przedstawiciel lokalnego okręgu Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Dziuba doniósł na „Homoterrorystów” do prokuratury – Złożyłem doniesienie do prokuratury ws. gróźb bezprawnych, które miały skłonić profesorów do zamilknięcia – powiedział w wywiadzie dla Radia Merkury.
Jeśli komuś bardzo zależało na konfrontacji środowiska naukowego popierającego poglądy pani poseł Krystyny Pawłowicz oraz społeczności LGBT, to można by zorganizować panel dyskusyjny lub konferencję poświęconą orientacji homoseksualnej oraz innym zagadnieniom związanym z tożsamością płciową, zwłaszcza, że na uczelni istnieją kompetentne organizacje, jak chociażby Genderowe Koło Literaturoznawcze. Trudno coś ugrać (w tym wypadku gra toczy się o związki partnerskie lub chociażby o asymilację homoseksualistów w społeczeństwie), jeżeli pod ważną ideą kryje się błazenada przekazu.
Wszystkie poczynania homoaktywistów są zarejestrowane i można je zobaczyć w serwisie vimeo.com
Na lewo i na prawo – co nowego?

Przeczytaj jeszcze